

PSG jest bliskie potrójnej korony w Ligue 1, zostało im jedno spotkanie, aby to się ziściło. Z tego względu klub skupia się już na odpowiednim wzmocnieniu drużyny na przyszły sezon. W kręgu zainteresowania paryżan wciąż pozostaje zawodnik Realu Madryt - Eduardo Camavinga.
Paryżanie pod wodzą Luisa Enrique w obecnym sezonie w końcu pokazuje poziom, który wszyscy kibice od nich oczekują. Co prawda ich dobra gra rozpoczęła się dopiero w tym roku, jednak nie można odebrać PSG kapitalnej gry. Już na dwa miesiące przed zakończeniem sezonu są praktycznie pewni zwycięstwa w Ligue 1, zdobyli Superpuchar a od zwycięstwa w Coupé de France brakuje im jednego spotkania (w finale zmierzą się z Reims).
Do najważniejszego trofeum trochę im jednak jeszcze brakuje. Nie od dzisiaj wiadomo, że kluczowym sukcesem co roku dla PSG jest zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Ich notowania solidnie wzrosły po zaskakującym pokonaniu Liverpoolu, jednak do ostatecznego tryumfu jest jeszcze daleka droga. Na drodze do uczestnictwa w finale stoi im najpierw Aston Villa a później zwycięzca z pary Arsenal - Real Madryt. Zadanie jest więc dla paryżan trudne, ale nie niewykonalne.
Zabezpieczenie trofeów we Francji powoduje jednak, że piłkarze mogą skupić się na Lidze Mistrzów a działacze na przeszukaniu rynku transferowego w poszukiwaniu wzmocnień. Już wcześniej PSG wykazywało zainteresowanie Ibrahimą Konate, który jest chętny na dołączenie do "Les Parisiens". Kolejnym celem ma być środkowy pomocnik i portal Fichajes.net wytypował potencjalnego zawodnika. Ich zdaniem PSG zagnie parol na Eduardo Camavingę, który jest obecnie piłkarzem Realu Madryt.
Francuz nie może być jednak do końca zadowolony ze swojej pozycji w zespole, gdyż nie może wywalczyć pierwszego składu. To z pewnością jest mocno deprymujące dla przecież ambitnego i utalentowanego zawodnika. Taką sytuację chce wykorzystać PSG, które miało zaoferować za piłkarza 60 milionów euro. Jest to kwota, która raczej nie przekona "Królewskich". Jego kontrakt obowiązuje bowiem do czerwca 2029 roku a portal Transfermarkt wycenia go na 70 milionów.
Dodatkowym problemem może być fakt, że Camavinga również w Paryżu nie miałby pewnego pierwszego składu. Musiałby liczyć się z dużą konkurencją bowiem pewniakami do gry na obecną chwilę są Vitinha oraz Joao Neves, których wspierają Warren Zaire Emery oraz Fabian Ruiz. Z trójką z nich Camavinga miałby szanse rywalizować, miejsce Vitinhi jest jednak zamurowane. To etatowy "żołnierz" Luisa Enrique i jeden z najlepszych środkowych pomocników w tym sezonie.
Pytaniem więc pozostaje, czy Camavinga chciałby dołączyć do PSG w którym podobnie do Realu nie miałby zagwarantowanego miejsca w składzie. Wydaje się, że jest to mało prawdopodobne. Paryżanie nie mają zamiaru się poddawać i będą walczyć o zawodnika, którego ogromnym fanem jest Luis Enrique.
Artykuły Ligue 1 Eduardo camavinga Psg Real madryt Transfery