
Dzisiejszego wieczoru okaże się kogo zobaczymy w krajowym finale, za niecałe dwie godziny rozpocznie się półfinałowy mecz między Ruchem Chorzów a Legią Warszawa. W ostatniej fazie czeka już Pogoń Szczecin, która wczoraj pokonała pewnie Puszczę Niepołomice.
Grosicki jak wino
Z całą pewnością tak można powiedzieć o skrzydłowym ze Szczecina, po trzydziestu rozegranych spotkaniach na swoim koncie ma osiem bramek oraz dwanaście asyst. 36-letni reprezentant Polski wraz z Pogonią Szczecin dotarł do finału Pucharu Polski, drugi raz z rzędu zagrają o ten puchar, w zeszłej edycji zostali pokonani przez pierwszoligową Wisłę Kraków. Kamil Grosicki wypowiedział się na temat finału, zdradził na kogo chciałby trafić na Stadionie Narodowym.
- Wydaje mi się, że ostatni finał nas uodpornił oraz nauczył tyle, że w piłce przed meczem jeszcze nikt nie wygrywa. Jak nie podchodzisz zaangażowany i pewny siebie na dwieście procent, to takie mecze wymykają się spod kontroli. Szczerze, chciałbym zagrać w finale z Legią. To jest święto piłki nożnej — mówił Grosicki.
Drużyna prowadzona przez Roberta Kolendowicza w Ekstraklasie notuje również udane występy, obecne zajmują czwarte miejsce ze stratą sześciu punktów do najlepszej trójki ligi.
Kamil Grosicki wyraził się jasno 🫡 pic.twitter.com/U8xOZTIoW9
— TVP SPORT (@sport_tvppl) April 1, 2025