
Wczoraj odbyła się konferencja prasowa przed wydarzeniem Red Bull, Skoki w Punkt. Kapitanowie drużyn odpowiedzieli na kilka pytań.
Myślę, że ciężko będzie, aby taki event był przeprowadzony jako część Pucharu Świata
Konferencja Prasowa nie trwała za długo jednak kapitanowie drużyn opowiedzieli na kilka pytań dziennikarzy.
Na pytanie Wiktora Marczuka ze skokipolska.pl o to co by zmienili w obecnym Pucharze Świata odpowiadali.
"Przerwałbym pomiary wiatru, belka tak, ale wiatr jest niezrozumiały. Wróciłbym do starych zasad" - powiedział Adam Małysz. Martin Schmitt przekazał szybko mikrofon Gregorowi Schlierenzauerowi dodając, że życzy skokom wszystkiego najlepszego w przyszłości.
Schlierenzauer powiedział - "Myślę, że należy uporządkować sprawy ze sprzętem. Także widziałbym zmiany w oprawach telewizyjnych, jeśli chodzi o kamery, chciałbym aby to szło w kierunku jak w Formule 1"
Andreas Goldberger z kolei stanął nieco w obronie obecnych skoków - "Sądzę, że obecnie skoki narciarskie są dobre, nie powinniśmy mówić o nich aż tak źle. Oczywiście, wymagają usprawnień, chociażby takie wydarzenia jak to, które nie jest aż takie poważne, a przynoszą trochę rozrywki. To przynosi skokom pozytywnego ducha rozrywki."
Na pytanie o organizację takich wydarzeń kapitanowie powiedzieli - Myślę, że ciężko będzie aby taki event był przeprowadzony jako element Pucharu Świata. Za dużo rzeczy jest, których nie ma w Pucharze Świata, a tutaj są i za dużo rzeczy których tutaj nie ma, a w Pucharze Świata są, choćby przeliczniki, oceny, belki itd. Wątpię, że po tym co FIS szykuje, mam nadzieję, że szykuje żeby doszło do aż takich rewolucji. Ale na pewno, tak jak powiedział Andreas, aby takie eventy się pojawiały. Może mniej Pucharów Świata, a właśnie więcej eventów takich jak tutaj. Gdzie faktycznie byłoby dużo więcej zabawy ale także zrozumienia dla kibiców. Ja byłem dzisiaj pod wrażeniem, że wszyscy zawodnicy się dzisiaj śmiali. To nie tak, że każdy walczył jeden z drugim, ale był uśmiech, każdy chciał skoczyć do tego celu, różne były przypadki, bo po Planicy zdarzało się, że wielu spóźniali. Jak Deschwanden spóźnił to wszyscy się śmiali, że się z buli prawie odbił. To jest coś fajnego w tym sporcie i powinno się pojawić na stałe" - powiedział prezes PZN i kapitan jednej z drużyn, Adam Małysz.
Kamil Kozłowski - korespondencja z Zakopanego.